Strona główna

Sprawy bieżące

Więcej o nas

Prezentacje

druki

Kontakt

Wanda Skowron

Miejsce nauki w procesie budowania
zorganizowanego ruchu krajoznawczego w kongresówce
Polskie Towarzystwo Krajoznawcze
1906 - 1916

KIM BYLI LUDZIE, KTÓRZY W KRAJOZNAWSTWIE POKŁADALI NADZIEJĘ NA ROZBUDZENIE SPOŁECZEŃSTWA

Bezcennym, w określeniu filozofii działania oraz określeniu środowisk w działalność zaangażowanych, jest tekst "Sprawozdania z działalności Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego za lat dwadzieścia", wygłoszony przez Al. Patkowskiego na Zjeździe Jubileuszowym w dniu 5 grudnia 1926 r., które rozpoczął słowami:

"Jeśli kiedykolwiek napisana będzie książka o inteligencji polskiej w okresie od utraty niepodległości do jej odzyskania, nie zabraknie w niej kart, mówiących o tem, czem była dla niej ziemia rodzinna."

Przyszedł czas aby chlubić się, a nie unikać i zaprzeczać twierdzeniom o inteligenckich korzeniach Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. - Tak, była to organizacja elitarna w najlepszym tego słowa znaczeniu - służby ziemi ojczystej, a przez to całemu społeczeństwu. Poprawność polityczna nie zabrania już mówienia o tym pełnym głosem. Układ sprawozdania daje odczuć, iż istniała świadomość obu nurtów w działalności Towarzystwa i ich wzajemnego przenikania, jak to zostało przedstawione we wstępie niniejszego opracowania -

"Wycieczki P. T. K. były wyrazem jakiejś wewnętrznej potrzeby zbliżenia się do ziemi, do ludzi, znalezienia spójni wewnętrznej, odejścia od przekleństw i kłamstwa, niewczesnych zamiarów, zapóźnych żalów, potępieńczych swarów".

Pierwsza wycieczka Towarzystwa z 2 czerwca 1907 roku do Puszczy Kampinoskiej, i wszystkie następne, których Towarzystwo zorganizowało 2320 przy dziesiątkach tysięcy uczestników, nosiły cechę majówek filareckich, wędrówek po kraju Wincentego Pola, Norwida, Antoniego Czajkowskiego, Bohdana Dziekońskiego, który w latach czterdziestych ubiegłego wieku szukał w Łysogórach "prawego natchnienia", uciekał "w objęcia natury".

* * *

Ze swego charakteru wycieczki Towarzystwa, a te zwłaszcza od roku 1900 jeszcze przed powstaniem Towarzystwa podejmowane z nieocenionym "Wujem" (Al. Janowskim), możnaby tylko porównać z wędrówkami w góry Chałubińskiego, Tetmajera i Jana Gwalberta Pawlikowskiego."

Natychmiast po tej apoteozie wycieczki jako niebywale nośnej i skutecznej metodzie pracy zostają przytoczone związane z nią dokonania wydawnicze, kierowane do dorosłego i młodzieżowego odbiorcy -

"Z wycieczką wiąże się akcja wydawnicza Towarzystwa, rozpoczęta pod hasłem "poznaj swój kraj!", przez Zygmunta Glogera, Maksymiljana Heilperna, Aleksandra Janowskiego i Kazimierza Kulwiecia. Pierwsze mapy wycieczkowe puszcz Kampinoskiej, Białowieskiej, powiatu Nowogródzkiego, utorowały drogę popularyzacji kartografji ziemi ojczystej śród sfer szerokich młodzieży i inteligencji. Na posiedzeniach Towarzystwa mapa Polski, ukrytej pod nazwą Europy Środkowej, członka honorowego, prof. Pawła Sosnowskiego, była przedmiotem gorących i poważnych debat, owianych myślą wpojenia w umysły młodzieży pojęcia o ziemi rodzinnej, sprzęgniętej kulturą czasu i wysiłkiem pracy z duszą Polaka.

Wycieczce do ręki dano przewodnik - do Druskiennik, Częstochowy, Kamieńca Podolskiego, Szwajcarii Kaszubskiej, Gdańska i t. d., rozpoczynając swoisty i własny typ przewodników, których wzorem były Prezesa Janowskiego "Wycieczki po kraju". Stały się one pobudką do powstania wyjątkowej, nie zastąpionej literatury krajoznawczej dla młodzieży, pióra kochanego serdecznie przez dzieci i młodzież, rówieśnych i starszych, Wuja Janowskiego."

Dalej Al. Patkowski w ogromnym skrócie, podyktowanym niewątpliwie limitem czasu na uroczystościach jubileuszowych, przedstawia inne formy pracy Towarzystwa, zatrzymując się dłużej na pracy naukowej podjętej przez PTK -

"Badania naukowe miały swą i poważną rubrykę w działalności Towarzystwa. Ono zwróciło pierwsze wybitną uwagę na jeden z największych skarbów górskich, jakie posiada Polska po Tatrach - na Łysogóry. Badania naukowe od początku swej działalności kieruje w Nowogródzkie strony i nad Świtezią, z Mickiewiczem zawiera Towarzystwo jakby przymierze między dawnemi i nowemi laty swej pracy. Florystyka, studja limnologiczne, ornitologja, antropologja, meteorologja skupiały najwięcej zainteresowań naukowych.

Dwie dziedziny tej pracy podjęte zostały na szerszą miarę: bibljografja krajoznawstwa polskiego i monografja Wisły. Zestawienie całokształtu wiadomości o tem, co o Polsce pisano w języku polskim i w obcych, jeszcze w r. 1908 zapoczątkowane encyklopedycznym słownikiem p. t. "Krajoznawcy Polscy" i kilkadziesiąt tysięcy kartek odnalezionych na dzisiejszy jubileusz przez mecenasa Kazimierza Rakowieckiego wraz z katalogiem ilustracyj krajoznawczych, to pierwsze na szerszą skalę podjęte przedsięwzięcie Towarzystwa, które musi być przeprowadzone do końca.

* * *

Ten całokształt najogólniej ujęty pracy naukowej Towarzystwa ma jedną niepospolitą zasługę. Przyczynił się do rozbudzenia życia umysłowego prowincji. Wystarczy przejrzeć tomy tej sprawie poświęconej "Nauki Polskiej", wydane przez Kasę im. Mianowskiego, aby łatwo dostrzec poczet szanowny nazwisk, skupionych w Polskiem Towarzystwie Krajoznawczem. Śród nich o jednem pragnąłbym wspomnieć ze szczególnym szacunkiem. Mam na myśli prezesa Oddziału Piotrkowskiego, p. Michała Rawitę - Witanowskiego. Nauki historyczne może nieco mniejszym cieszyły się śród krajoznawców powodzeniem w okresie, owianym wpływem nauk przyrodniczych. Autor monografji Łęczycy, Kłodawy i jej okolic, Dawnej Ziemi Chęcińskiej - śród krajoznawców "mistrzyni życia" - historji, poczesne miejsce godnie utrzymywał. Dawał wzór jednocześnie jak na prowincji nauce polskiej ku dobru pospolitemu służyć można. Nie tylko na tem polu. Był jednym z wybitnych pionierów muzealnictwa krajoznawczego."

Czytaj dalej...


Sprawdź nasz XHTML 1.0!
Strona Komisji Historii i Tradycji Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.
© Wszelkie prawa zastrzeżone.