Strona główna

Sprawy bieżące

Więcej o nas

Prezentacje

druki

Kontakt

Janina Barbara i Zbigniew Twarogowie

Początki krajoznawstwa
na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej

Wycieczki zbiorowe na Wyżynę

Krajobraz Wyżyny stał się również przyczyną konkretnych poczynań ludzi pragnących na niego zwrócić uwagę całego kraju, a zarazem chronić jego piękno. Wyrazem tego były coraz liczniejsze wycieczki zbiorowe (ryc. 8-12).

W 1910 r. A. Janowski (ryc. 7) prowadził po Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej wycieczkę krajoznawczą, z której zachowała się relacja zamieszczona w Ziemi (1911): 15 i 16 maja r. b. odbyła się wycieczka z Warszawy do źródeł Warty i Pilicy. Po śniadaniu ruszono wozami do huty Hulczyńskiego, gdzie powitała wycieczkę orkiestra fabryczna, a dyrektor p. Wolf zorganizował zwiedzanie huty grupami. Z huty udano się do cementowni "Ogrodzieniec". Tam dyrektor p. Budny oprowadził wycieczkę po fabryce, a po jej zwiedzeniu ruszono wozami do Ogrodzieńca. Na moście na Czarnej Przemszy mieszczanie ogrodzienieccy pod bramą z zieleni przyjmowali wycieczkę chlebem i solą, a orkiestra miejscowa prowadziła ją przez całe miasto do kościoła. Tam miejscowy ks. proboszcz pokropił przybyłych wodą święconą i zaintonował "Pod Twoją Obronę". Następnie orkiestra odprowadziła gości do granic miasta. W ruinach wspaniałego zamku Ogrodzienieckiego historyę jego opowiedział p. Al. Janowski, poczem udano się do Pilicy. Na zamku pilickim udzielili serdecznej gościnności wycieczce właściciele dóbr pilickich pp. Kazimierzowstwo Arkuszewscy. Kolacya, nocleg i śniadanie dla 80 osób było przygotowane z taką serdeczną gościnnością, że wprawiły w zachwyt uczestników wycieczki i szczere w nich wzbudziły uznanie dla niezwykłej uprzejmości gospodarstwa. W poniedziałek rano zwiedzano źródła Pilicy, ruiny zamku w Smoleniu, poczem, pożegnawszy uprzejmych gospodarzy, udano się do Kromołowa do źródeł Warty, a krótko tu bawiąc, zawrócono do Zawiercia, gdzie w Resursie czekano z podwieczorkiem, po którym ruszono, aby zwiedzić niezwykle ciekawe i wartościowe zbiory entomologiczne p. Izaaka, wzorową szkołę fabryczną, która kształci 1800 dzieci i dom ludowy. O 5 1/2 popołudniu przypięto wagon wycieczki do pociągu, który o godz. 12 min. 50 stanął w Warszawie. Przewodnikiem wycieczki był p. Al. Janowski. Na uczestnikach wycieczki głębokie zrobiły wrażanie: piękna natura, arcydzieła architektury, stan przemysłu i niezwykła gościnność i uprzejmość, jakiej wycieczka na każdym kroku doznawała.

rycina
Ryc. 7. Aleksander Janowski (1866-1944) w siermiędze w 1908 r. [w:] "Ziemia", 1931, nr 223-24, s. 346

W 1911 r. warszawski Oddział PTK zorganizował wycieczkę 40-to osobową do Ojcowa, a grupa 9 uczniów warszawskich, na trasie Ojców-Pieskowa Skała-Olkusz- Złoty Potok-Olsztyn, zbierała okazy przyrodnicze. Uczniowie dwóch szkół warszawskich odbyli 26-dniową, częściowo pieszą, wycieczkę przez Góry Świętokrzyskie, a następnie z Olkusza przez Pieskową Skałę, Dolinę Ojcowską do Krakowa, skąd w Pieniny i do Zakopanego, prowadzeni byli przez jednego z pionierów PTK, prof. Mikołaja Wisznickiego. Oddziały w Miechowie i Zagłębiu organizowały wycieczki celem poznania zachodniego skraju Jury i okolic Ojcowa.

Wśród opisów wędrówek po Wyżynie znajduje się notatka z 1911 r., niestety anonimowa, dotycząca wycieczki zorganizowanej w lipcu 1911 r. przez Oddział Warszawski PTK dla 42 uczestników. Z Olkusza jechali końmi ...po iście cierniowej drodze... do uroczej Szwajcaryi Polskiej... Dalej autor opisuje sytuację w Olkuszu: ...brak było taksy dla furmanów, którzy korzystając z większego napływu pasażerów i szabasu, żądali bezkarnie podwójnej ceny... czym zrażają sobie i tak nielicznych zwolenników odwiedzania letnisk krajowych... W Ojcowie, mimo wcześniejszego zamówienia noclegów, noc spędzili na ławkach w restauracji, a następne noclegi - w stodole - wyszukał przewodnik Konwalijka [Konwalenko]. Mimo tych utrudnień zobaczyli bardzo dużo: Bramę Krakowską, groty, weszli na Okopy i ...Pięciopalcówkę..., Górę Chełmową, oglądali Sfinksa. W drugim dniu obejrzeli Grotę Nietoperzową i przeszli przez Dolinę Będkowską. Po powrocie do Ojcowa zwiedzili muzeum oraz Złotą i Krzyżową Górę, a wieczorem wysłuchali pogadanki p. Czarnowskiego o wynikach jego poszukiwań w grotach. W trzecim dniu wyruszyli na Grodzisko i do Pieskowej Skały, podziwiając uroki krajobrazu, ubolewając również nad polskim ...niedbalstwem, bezczynnością tutejszej komisyi sanitarnej i odzieraniem ze skóry przez restauratorów i gospodarzy...

rycina
Ryc. 8. Wycieczka śląska M.K.G. do Ojcowa w 1934. Szósty z prawej - Wiktor Ormicki. Ze zbiorów Jacka Ormickiego

Rok 1912 obfitował w wycieczki organizowane przez Oddział PTK w Zawierciu, w Częstochowie, z Kielc, Lublina i Zagłębia. Wycieczki Oddziału Warszawskiego prowadził geograf, Stanisław Lencewicz - uczestnicy chcieli poznać źródła Baby, Pustynię Błędowską, sztolnie: Ponikowską i Czartoryską. Przybywały również wycieczki maturzystek z ówczesnych pensji w Częstochowie, a Oddział PTK z Łodzi zorganizował 3-dniowy pobyt w Ojcowie dla 40 uczestników. Zaczęto również grupami zwiedzać południowo-zachodni skraj Wyżyny.

W 1914 r. Oddział Warszawski zorganizował ciekawą 19-dniową wycieczkę kolejowo-pieszą przez Wyżynę Małopolską. W programie m. in. było zwiedzanie Korzkwi, Ojcowa, Pieskowej Skały, Bobolic i Złotego Potoku. Nie zawsze jednak plany wycieczkowe realizo-wane były w całości. 12 lipca 1914 r. 12-osobowa grupa z Oddziału PTK w Piotrkowie dotarła do Złotego Potoku z zamiarem obejrzenia majątku hr. Raczyńskiego (członka Oddziału PTK w Częstochowie), parku, szkółki ogrodniczej i pstrągarni. Jednak administrator - przez lokaja - nie wyraził zgody na wejście.

rycina
Ryc. 9. Jedna z wycieczek zbiorowych w latach 20. XX w. przy Skamieniałym Wędrowcu w Dolinie Prądnika. Ze zbiorów Jacka Ormickiego

Stanisław Thugutt (1873-1941), wybitny działacz PTK, autor wielu artykułów krajoznawczych w "Ziemi", w opracowanym przez siebie, na wzór baedekera, "Przewodniku po Królestwie Polskim" (1915 r), proponuje również zwiedzanie Olkusza, a dla ułatwienia dołączył mapę.

W 1920 r. zaczęła wędrować młodzież z Kół Krajoznawczych Młodzieży Szkolnej przy krakowskich szkołach m.in. w celu gromadzenia okazów geologicznych, szkiców kartograficznych, fotografii. Podobnie działał, istniejący od 1918 r. Związek Włóczęgów harcerzy krakowskich. Jednak jego działalność trwała krótko. Część członków odeszła do obrony Lwowa, później Warszawy. Działająca w Krakowie Sekcja Kół Krajoznawczych Młodzieży Szkolnej (KKMS) w 1921 r. organizowała wycieczki do dolinek jurajskich, które prowadził prof. UJ. dr Ludomir Sawicki (1884-1928), prezes Oddziału PTK w Krakowie, a uczestniczyło do 120 osób. W miesięczniku "Orli Lot" (1920), piśmie dla młodzieży, ukazała się propozycja 3-dniowej wycieczki pod hasłem "Ojców-Olkusz-Pustynia Błędowska", przygotowana przez Marię Biegańską (1893-1962), dla obejrzenia krajobrazu naturalnego i osadnictwa. Autorka, jako pomoc zaleca dokładne mapy niemieckie, przewodnik K. Wróblewskiego "Nad Prądnikiem", informuje o noclegach w ojcowskich willach, a w Olkuszu, po wcześniejszym zgłoszeniu w Zarządzie Miasta, u gościnnych mieszkańców.

rycina
Ryc. 10. Wycieczka z Kazimierzem Sosnowskim w Pieskowej Skale w 1948 r. [w:] Ziemia, 1948, nr 4, s. 81

Młodzież - seminarzyści z Kielc, opisali w 1920 r. swoje wrażenia z wycieczki do Doliny Prądnika. Byli zauroczeni tamtejszym krajobrazem, oglądanym również w księżycowym świetle. Zadziwiał ich mrok jaskiń, bogactwo przyrody, szum "górskiego" potoku.

W sprawozdaniach naukowych Koła Geografów UJ zachowała się relacja dr Marii Biegańskiej z wycieczki Instytutu Geograficznego tej Uczelni, zorganizowanej w dniach 24-26 kwietnia 1920 r. w południowo-zachodnią część Wyżyny Małopolskiej. Podążając trasą ówczesnej wycieczki można dowiedzieć się np. o genezie Rowu Krzeszowickiego i jego znaczeniu w krajobrazie, o pokrywach lössowych, łagodzących jego krawędzie. Drugą opisywaną krainą jest wierzchowina "prawierówni" Wyżyny Ojcowskiej. Wędrującego krajoznawcę interesują występujące dość często "stawy wioskowe", które zatrzymują wody deszczowe, zabudowa o typie podmiejskim w Rowie Krzeszowickim, czy też zamożna wieś Tonie - ulicówka z piwnicami drążonymi w lessie. Doliny potoków w owych latach były stosunkowo słabo zasiedlone z powodu "ciasnoty" i uboższych gleb.

rycina
Ryc. 11. Wycieczka na Pustynię Błędowską w 1950 r. Fot. Z. Twaróg

W latach 1921-1922 odnotowano mniej wycieczek do Doliny Ojcowskiej, a więcej na teren dotychczas mało odwiedzany, mianowicie do Lipowca, Alwernii, Tenczynka, Mnikowa i Tyńca.

W następnych latach Dolina Ojcowska cieszyła się zainteresowaniem Kół KMS z Chrzanowa, Warszawy i Tomaszowa Lubelskiego. Ciekawą inicjatywę podjęło w 1923 r. Koło KMS im. W. Nałkowskiego w Krakowie; najpierw organizowano wykłady z ilustracjami, a następnie wycieczki na Jurę prowadzone przez Kazimierza Piecha. Podobne wycieczki odbywały również uczennice Gimnazjum im. St. Szczepanowskiego w Krakowie. W 1926 r. krakowskie KKMS prowadziły interesujące dyskusje dotyczące np. powstania Pustyni Błędowskiej, biegu rzeki Baby itp. Inne Koło poszukiwało skał "wybuchowych" koło Niedźwiedziej Góry i w Miękini, zwiedzało ruiny zamków w Korzkwi i Tenczynku oraz okoliczne klasztory.

rycina
Ryc. 12. Wycieczka na Pustynię Błędowską w 1950 r. Fot. Z. Twaróg

W 1928 r. Oddział PTK w Warszawie zorganizował 20-dniową wycieczkę, podczas której 6-dniowy odcinek prowadził z Myszkowa do Olkusza. Jej dokładny program z podziałem dziennym odcinków (w km) i odległości pomiędzy poszczególnymi obiektami, wykazem literatury i map, a także ceną biletów i godziną odjazdu z Warszawy podano w roczniku "Ziemia" w 1926 r.

Zainteresowanie Wyżyną sięgało coraz dalej w Polskę. W 1927 r. Oddziały PTK w Bydgoszczy i Toruniu, organizując wycieczki na południe Polski (Kraków, Wieliczka, Pieniny i Tatry) uwzględniały w programie zwiedzanie przynajmniej Ojcowa. Młodzież Krakowa spędzała niekiedy wakacje w tej okolicy, o czym pisze w 1927 r. J. Nurkiewiczówna w swoich wspomnieniach "Dolina Sąspowska", w której mieszkała i dokładnie ją zwiedziła, zachwycając się ...drogą wijącą się wśród doliny, malowniczym zakątkiem "Błotny Dół", jaskiniami: Dziurawiec i Koziarnia. Wzrastające zainteresowanie młodzieży szkolnej tymi terenami stworzyło konieczność zorganizowania noclegów, przynajmniej sezonowych. W 1928 r. czynne było w Skale koło Ojcowa schronisko szkolne (koszt noclegu 20 groszy). Młodzi krajoznawcy, szczególnie z Krakowa, w bardzo różny sposób zainteresowani byli terenem Jury. Wykonywali szkice, rysunki, fotografowali, zbierali okazy geologiczne, materiały do tematycznych referatów, opracowywali monografie wsi (np. Modlnicy).

Ciąg dalszy...


Sprawdź nasz XHTML 1.0!
Strona Komisji Historii i Tradycji Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.
© Wszelkie prawa zastrzeżone.