Strona główna

Sprawy bieżące

Więcej o nas

Prezentacje

druki

Kontakt

Wanda Skowron

Dom krajoznawców - niespełnione marzenie

Myśl i działania, prowadzące do powstania w Warszawie własnej siedziby Towarzystwa - DOMU - który zapewniłby możliwości wszechstronnego i na wielką skalę założonego działania, towarzyszyły PTK nieomal od zarania jego istnienia. - Już w 1910 r. w sprawozdaniu finansowym spotykamy zapis - "na fundusz budowy domu 213 rb., 88 kop.". Protokół Nadzwyczajnego Ogólnego Zebrania PTK z 12.VI.1912 r. przynosi wiadomość o żądaniu p. A. Ojrzyńskiego wprowadzenia do protokółu jego sprzeciwu wobec przeznaczenia części funduszy zabranych na DOM na inne cele ogólne. A więc zbierano ciągle, a pieniądze nie musiały być nic nie znaczącymi, skoro można było nimi podtrzymywać inne cele.

Rok 1913 przynosi zasadniczy zwrot i przyspieszenie prac na rzecz mającego powstać obiektu.

Wobec ujawnionego szerszego zainteresowania się sprawą wzniesienia własnego Domu krajoznawczego w Warszawie Zarząd zwołał d. 1 lutego r. spr. naradę, na skutek której wybrana została specyalna komisya do urzeczywistnienia tej coraz bardziej palącej potrzeby w następującym składzie: Maurycy hr. Zamoyski (przewodniczący), Al. Jabłonowski, Tadeusz Korzon, Kazimierz Kulwieć, Al. Janowski, Konstanty Paprocki (skarbnik), Franciszek Radoszewski, Oskar Scheller (sekretarz), Kazimierz Rakowiecki, Janina Rodysówna, Stanisław Thugutt, Mikołaj Wisznicki, Władysław Marconi, Oskar Sosnowski i Kazimierz Skórewicz.

Prezydyum komitetu tego odbyło szereg posiedzeń, omawiając szczegółowo plan i kosztorys zamierzonego gmachu, upatrzone miejsca na jego wzniesienie, projekty sfinansowania i t. p. W tym ostatnim celu wydana została następująca odezwa, do osób, które podjęte dzieło miały poprzeć.

Odezwa.

Od dawna odczuwana potrzeba stworzenia instytucyi, któraby skupiała wszelkie wiadomości, dotyczące ziem naszych, tak pod względem przyrodniczo - geograficznym różnorodnych, a krajoznawczo mało znanych, powołała do życia przed 6-ciu laty Polskie Towarzystwo Krajoznawcze.

Instytucya ta w ciągu ubiegłego sześciolecia swej pracy stworzyła 25 Oddziałów Prowincyonalnych i posiada Centralę w Warszawie, całym ruchem krajoznawczym w Królestwie Polskiem kierującą.

Pomyślny i szybki rozwój tej instytucyi zrodził dla niej palącą potrzebę posiadania w Warszawie własnego gmachu celem uzyskania niezbędnych warunków do dalszego rozwoju Towarzystwa i - ześrodkowania w stałej siedzibie wszelkich informacyi krajoznawczych, na których praca społeczna w kraju i nad krajem opierać się winna.

Powołani przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego na zasadzie § 4 i § 23 p. e Ustawy do urzeczywistnienia tej idei, zwracamy się do J. W. P. z gorącą prośbą o przyłączenie się do szeregu założycieli Domu Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w Warszawie.

Załączony aneks ilustruje rozwój Towarzystwa, oraz podaje program projektowanego gmachu, a Deklaracye za ? ... służą do zgłoszenia swojego udziału w podejmowanem przedsięwzięciu w charakterze daru lub pożyczki długoterminowej 4-o procentowej, stopniowo spłacanej. Udziały w pożyczce przyjmowane będą w okrągłych setkach rubli.

Nazwiska osób, które w poważniejszej mierze przyczynią się do wzniesienia projektowanego gmachu - umieszczone będą na wmurowanej wieczystej tablicy założycieli.

W myśl § 8 Ustawy, osoba, która na cel powyższy zadeklaruje dar przynajmniej Rb. 100, wpisana zostanie na listę dożywotnich członków, popierających Tow. Krajoznawcze.

W razie, gdyby Towarzystwo nie nabyło gmachu, lub nie przystąpiło do jego budowy do dnia 1-go Października 1916 roku, uskutecznione wpływy tytułem ofiar i pożyczek podlegają zwrotowi."

Odezwę podpisali: M. Zamoyski, A. Jabłonowski, T. Korzon, K. Kulwieć, K. Paprocki, K. Rakowiecki, F. Radoszewski, J. Rodysówna, O. Scheller, M. Wisznicki, S. Thugutt, W. Marconi, O. Sosnowski.

Niestety, nie została ona rozesłana, ponieważ Towarzystwo otrzymało zakaz zbierania ofiar na budowę. Pozostawało więc bierne oczekiwanie na darczyńców.

W aneksie, o którym mowa w Odezwie, znajdujemy już wyciąg z planu szczegółowego zagospodarowania przyszłego obiektu. Ma on posiadać dwie funkcje: muzealną i administracyjną.

                             DZIAŁ MUZEALNY
                      Krajoznawstwo Polskie wogóle.
Geografia:         Kartografia,                archeologia,
                   geologia,                   antropologia,
                   florystyka,                 klimatologia,
                   faunistyka,                 osobliwości
                   paleontologia,                i zabytki przyrody.
Historya:          Pamiątki i zabytki.
Sztuka i przemysł: dzisiejsze i historyczne.
Życie społeczne:   Statystyka instytucyi kulturalnych i ekonomicznych:
                   szkolnictwa, rolnictwa, handlu, przemysłu,
                   stosunków narodowościowych i komunikacyi.
Krajoznawstwo Mazowsza (z tą samą specyfikacyą, jaką przyjęto dla działu ogólnego). Geografia Historya Sztuka Przemysł Życie społeczne
(Muzea terytoryalne, innym dzielnicom Kraju poświęcone (Kujawom, Podlasiu,Kurpiom, Zagłębiu i t. d.), prowadzone są przez Oddziały Prowincyonalne T-wa.)
Krajoznawstwo wychodźtwa i kolonii polskich (z taką samą specyfikacyą). DZIAŁ ADMINISTRACYJNY Zarząd główny Poszczególne wydziały: biblioteczny, wydawniczy, wycieczkowy, naukowy (fizyograficzny), popularyzacyjny, ilustracyjny (graficzny) statystyczny, Sala zebrań, Lokale dla wycieczek przybywających.

Idea budowania własnego Domu, oprócz dalekowzrocznych planów rozwoju Towarzystwa, dyktowana była również bardzo wysokim komornym za lokal, pochłaniającym fundusze, które można było użyć corocznie na istotne zadania programowe. Na dodatek szczupłość lokalu nie pozwalała już pomieścić nagromadzonych, w ciągu 7-u lat, zbiorów.

Na koniec 1913 r., mimo krytycznej oceny zbiórki pieniędzy na budowę przez ówczesnego Prezesa PTK K. Kulwiecia, zdołano osiągnąć kwotę 7.041 rb. 52 k. W tym tylko roku 1913 uzyskano na Fundusz budowy:

A. Z daru gwiazdkowego      1.322 rb. 45 k.
B. Z ofiar                  3.007 rb. 84 k.
C. Z procentów                142 rb. 73 k.
-------------------------------------------
   Razem                    4.473 rb. 02 k.

Wydatki na rzecz budowy były znikome, wynosiły w 1913 r. 131 rb. 54 k.

Wykańczano również szczegółowy plan DOMU, trwały starania o uzyskanie placu. Za progiem stała już jednak I wojna światowa i długie lata trzeba było czekać, aby myśl o własnej siedzibie odżyła.

* * *

Zimą 1931 roku Polskie Towarzystwo Krajoznawcze prezentowało na łamach "Ziemi" makietę własnej siedziby, która miała powstać wg projektu inżyniera - architekta Bruno Zborowskiego, znanego z licznych znaczących projektów i prac takich jak: kompleks budynków Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (1924 - 1932), rozbudowa - również w Warszawie - klasztoru na Bielanach, odbudowa zabytków kościelnych w Sierzechowie, przebudowa klasztoru w Czerwińsku i wiele innych.

Bruno Zborowski, zaangażowany w prace PTK, wykonał projekt społecznie.

Kubatura gmachu miała wynosić 18.000 m3. Planowano pomieścić w nim:

  • schronisko wycieczkowe na 250 łóżek, a przy zastosowaniu łóżek piętrowych z możliwością uzyskania 400 miejsc noclegowych;
  • jadalnię i bufet dla wycieczkowiczów;
  • łazienki i natryski dla wycieczkowiczów;
  • salę odczytową na 500 osób;
  • salę konferencyjną na 150 osób;
  • salę muzealną;
  • bibliotekę;
  • 16 pokoi biurowych (w których miały być ulokowane m. in. biura redakcyjne "Słownika Geograficznego Państwa Polskiego" oraz "Ziemi", biuro Rady Głównej i Oddziału Warszawskiego PTK).

Mimo upływu niespełna dwudziestu lat program zagospodarowania przyszłej siedziby, w stosunku do prezentowanego w roku 1913, zasadniczo się nie zmienił. Podziwiać tylko trzeba rozmach, z jakim zaplanowane zostały poszczególne segmenty DOMU.

dom krajoznawców

13.V.1932 r. na posiedzeniu Rady Głównej PTK ponownie powołano Komitet ds. budowy DOMU PTK w osobach: W. Gruszczyńskiego, L. Ostaszewskiego i A. Patkowskiego.

Rok 1933 przyniósł wszechstronną intensyfikację prac mających doprowadzić do urzeczywistnienia projektu. Samorząd Warszawy, w związku z jubileuszowymi obchodami 25-lecia PTK (przy czym należy pamiętać, że obchody te odbyły się z przesunięciem czasowym - wiosną (maj) 1932 r. z powodu dramatycznej sytuacji finansowej), ofiarował Towarzystwu plac pod budowę. Walny Zjazd Delegatów PTK, odbyty 30.IV.1933 r., uchwalił opodatkowanie na DOM Krajoznawczy w wysokości 2 zł. rocznie tych członków Towarzystwa, którzy korzystają z indywidualnych zniżek kolejowych. W związku z powyższym jeszcze raz zostaje, na posiedzeniach Rady Głównej i Komitetu Wykonawczego w dniach 13.VI. i 5. VII. 1933 r., przemodelowana Komisja ds. budowy DOMU, która będzie pracować w składzie: dr W. Kozubski - przewodniczący, inż. E. Fryzendorff, W. Gruszczyński, A. Patkowski, inż. B. Zborowski. Specjalnie ds. finansowych powołano podkomisję w składzie: W. Gruszczyński, dr W. Kozubski, W. Sokołowski.

Jesienią 13 i 27.X.1933 r. na posiedzeniach Komitetu Wykonawczego Rady Głównej PTK, która obradowała pod przewodnictwem Prezesa Rady p. W. Raczkiewicza, wysłuchano sprawozdań z konferencji odbytych w Magistracie, przyjęto kompletne plany budowy, wreszcie ustalono plan akcji finansowej, która umożliwi jej rozpoczęcie.

Za kulminację prowadzonych dyskusji można uznać posiedzenie Rady Głównej PTK z 16.XI.1933 r., która "uznała za wybitnie aktualną i dojrzałą myśl zrealizowania budowy własnej siedziby w Warszawie".

dom krajoznawców
Widok z Wiaduktu Markiewicza - zadrzewiony teren po prawej stronie to przydzielona niegdyś działka na Dom PTK.
Fot. Grażyna Orłowska-Rybicka

Istotnie, wydawało się, iż bardziej sprzyjających warunków nie można sobie wyobrazić. Rada Miejska Warszawy odstępowała w formie darowizny pod budowę DOMU część gruntu miejskiego pozostałego po budowie wiaduktu Markiewicza przy ul. Karowej o powierzchni około 2.300 m2. (W pierwszej propozycji ze strony Magistratu m. st. Warszawy miał to być plac u zbiegu ulicy Bednarskiej i Wybrzeża Kościuszkowskiego, którą to propozycję Towarzystwo oczywiście przyjęło. Ostatecznie jednak podarowano w/w plac.) Zaistniała w związku z tym możliwość zaciągnięcia długoterminowej pożyczki w Banku Gosp. Krajowego. Dofinansowaniem części schroniskowej DOMU zainteresowało się Warszawskie Kuratorium Szkolne. Posiadając poważną kwotę na budowę domu wycieczkowego dla młodzieży skłonne było zasilić nią budowę PTK z warunkiem, iż będzie ze schroniska korzystać młodzież szkolna. Także Fundusz Pracy był zainteresowany rozpoczęciem tak poważnej inwestycji przez wiarygodną organizację społeczną.

Zostaje zwołana, przy udziale autora projektu inż. B. Zborowskiego, konferencja w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, której celem są szczegółowe uzgodnienia między wszystkimi zainteresowanymi realizacją budowy. Panuje na niej powszechna aprobata dla podjętej inicjatywy, rozwiązującej nie tylko potrzeby programowe i organizacyjne PTK, ale również przybywającej turystycznie do Warszawy młodzieży (w samym tylko 1932 r. z wycieczkami odwiedziło stolicę 25 tys. młodzieży szkolnej).

Również szeroka opinia publiczna zostaje zainteresowana inwestycją. - O mającej rozpocząć się budowie donosi warszawska prasa. "Express Poranny" robi to nawet parokrotnie, a w nr z 15.XI.1933 r. czytamy: "gdy własnego lokalu niema jakieś dyletanckie stowarzyszenie wzajemnej adoracji, to pal sześć! Ale P. Tow. Krajoznawcze spełnia w Polsce doniosłą służbę, misję społeczno - naukowo - wychowawczą, dlatego kwestja możności rozwoju tego Towarzystwa nie jest tylko sprawą prywatną jego członków lecz interesuje ogół. Opinja rości sobie prawo roztaczania kontroli nad losem pewnych poczynań społecznych i do tych należy właśnie P.T.K."

wiadukt markiewicza wiadukt markiewicza
Wiadukt Markiewicza - ul. Karowa
Fot. Grażyna Orłowska-Rybicka

Jeszcze raz - 23.II.1934 r. - Rada Główna PTK przyjmuje do wiadomości, iż sprawa placu pod budowę została definitywnie załatwiona, przez co należy rozumieć dopełnienie wszelkich formalności między miastem a Towarzystwem. Wobec takiego stanu rzeczy "Rada wyraziła podziękowania p. inż. Zygmuntowi Słomińskiemu jako b. Prezydentowi m. st. Warszawy i b. Prezesowi PTK za serdeczne i usilne starania podjęte w sprawie placu dla PTK".

Dalej nie zdażyło się już nic lub tak niewiele, że darmo szukać informacji o losach DOMU w dokumentach PTK. I jeszcze jedna istotna informacja. - Otóż Rada Miejska Warszawy darowując teren postawiła warunek - na ofiarowanym placu DOM musiał stanąć w ciągu 5-u lat. Kiedy więc w roku 1990 - już w PTTK - wróciła pamięć o niegdysiejszej darowiźnie, nie można było sięgnąć po wspaniale położoną działkę lub jej zamiennik.

* * *

Oddziały terenowe PTK również podejmowały trud zdobycia własnych siedzib, w wielu przypadkach z pozytywnym skutkiem. Dobrymi przykładami będą tu domy w Nowogrodzie Łomżyńskim, Sandomierzu, Toruniu, Włocławku. Zdobyte one były ogromnym wysiłkiem społeczności miejscowych, ale i przy wsparciu Towarzystwa jako całości - z funduszy centralnych. Wypada tu jednak zaznaczyć, że wszystkie te obiekty razem, które zdołało Towarzystwo zbudować, to było "mniej" niż wymarzony - szczegółowo zaplanowany, posiadający wszystkie konieczne funkcje, ale nigdy nie wybudowany DOM, mający służyć całej Polsce.

Pozostają więc otwartymi pytania - Jakie trudności przerosły Towarzystwo? Jaki popełniono błąd lub błędy?

Dzisiaj już z całą pewnością można stwierdzić, że tam, gdzie Towarzystwo ma własny DOM, łatwiej przetrwać wszelkie trudności i to nie tylko natury ekonomicznej. Dla zespolenia wysiłków, dla wytworzenia poczucia wspólnoty własne miejsce odgrywa zasadniczą rolę.

* * *

Literatura:

  • Roczniki PTK - 1910, 1912, 1913.
  • "Ziemia" - 1931/23 - 24, 1932/ 6, 1933/2, 4, 10, 12.
  • "Gazeta Polska" - z 29.III.1933 r.
  • "Wiadomości Krajoznawcze i Turystyczne. Biuletyn Informacyjny PTK" - 1933/2, 11, 12; 1934/3.
  • "Czy wiesz kto to jest?" pod red. St. Łozy, Warszawa 1938.

Tekst jest rozszerzoną wersją publikacji w "BARBAKANIE" 2001/34-35 (173-174) s. 39


Sprawdź nasz XHTML 1.0!
Strona Komisji Historii i Tradycji Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.
© Wszelkie prawa zastrzeżone.